PIERWSZY KROK W NOMADYCZNY ŚWIAT? WYSPY KANARYJSKIE!

Gdy pierwszy raz zastanawialiśmy się dokąd kupić bilet w jedną stronę, każde z nas rozważało którąś z następujących opcji: Meksyk, Chiny, USA, Madryt lub Wyspy Kanaryjskie. Ostatecznie oboje wybraliśmy te ostatnie i z perspektywy czasu wydaje nam się, że była to bardzo dobra decyzja.

Co sprawia, że Wyspy Kanaryjskie to idealne miejsce do rozpoczęcia przygody z pracą zdalną?

  • 5h samolotem z Polski;
  • bilety od 300 zł w jedną stronę;
  • brak wiz czy pozwoleń na długi pobyt i pracę;
  • honorowane polskie ubezpieczenie zdrowotne (ZUS, a dokładniej EKUZ);
  • przyjemne całoroczne temperatury (15 – 30);
  • dobra infrastruktura (internet, drogi, mieszkania);
  • świetne warunki do (wind) surfingu i kite surfingu;
  • przystępne ceny;
  • kilka(-naście?) przestrzeni coworkingowych.

Znaczy to, że możemy łatwo i szybko rozpocząć przygodę z cyfrowym nomadyzmem nie narażając się na “utknięcie” na drugim końcu świata. Jednocześnie nie potrzebujemy robić przesadnego researchu, by ogarnąć miejscową rzeczywistość. To tropiki na wyciągnięcie ręki (geograficzna szerokość Florydy i Sahary Zachodniej). Swoisty świat w miniaturze – od subtropikalnych lasów deszczowych na Teneryfie, po pustynie Fuerteventury.

Z 7 wysp archipelagu mieliśmy w sumie okazję pracować na 4 z nich: Fuerteventurze, Gran Canarii, Teneryfie oraz chwilowo z Lanzarote. Przyjrzyjmy im się pobieżnie, a potem przejdziemy do kosztów życia.

Fuerteventura

Latarnia na północy wyspy w pobliżu El Cotillo – fot. Michael Caven

Nasza ulubiona wyspa. Polecamy osobom, które szukają spokoju, oddechu, szerokich piaszczystych i niezatłoczonych plaż, entuzjastom sportów wodnych oraz pustynnych krajobrazów. Imprezowicze mogą ją sobie darować, ponieważ poza średniej klasy dyskotekami w Corralejo niewiele się tu dzieje. Wszystkim natomiast polecamy unikanie miejsc popularnych wśród masowych turystów typu Morro Jable, Gran Tarajal czy Castillo Caleta de Fuste. To takie kanaryjskie odmiany Mielna.

Fuerteventura to też świetny wybór dla entuzjastów kite surfingu. Obok Tarify (kontynentalna Hiszpania) stanowi chyba najlepsze miejsce w Europie i okolicach do uprawiania tego sportu. Zawodowcom polecamy zachodnie wybrzeże cieszące się stabilnymi (i niejednokrotnie silnymi) wiatrami i dużymi falami. Początkujący natomiast powinni pomyśleć o okolicach Playa de Sotavento i Costa Calma (wbrew nazwie), gdzie także wieje, ale prawie nie ma fal.

Kitesurfing to jedno z najlepszych co Fuerta ma do zaoferowania...
Fuerteventura to mekka sportów wodnych: surfingu, windsurfingu i przede wszystkim kite’ów. 

Fuerteventura świetnie sprawdzi się także w przypadku surferów. Tutaj w grę wchodzi w zasadzie tylko zachodnie i północne wybrzeże. Corralejo, Isla de los Lobos, El Cotillo to miejsca, w których bez obawy o nadmierne zatłoczenie można surfować przez cały rok.

Ostatnimi czasy na Fuercie zaczęło też dziać się co nieco w nomadycznych klimatach wraz z otwarciem Hub Fuerteventura – pierwszej na wyspie przestrzeni coworkingowej i colivingowej. Cena miesięcznego coworkingu to 150€, a noclegi w przypadku przynajmniej 30 dniowego pobytu zaczynają się od 18€ za dzień.

Gran Canaria

agaete-1331424_1280
Liczące około 500 metrów wysokości klify w zachodniej części wyspy – idealne miejsce na samochodową przejażdżkę.

Dobry wybór, jeśli zależy nam na bliskości dużego miasta i wszystkich związanych z nim udogodnień. Las Palmas de Gran Canaria liczy prawie 400 tysięcy mieszkańców i w zasadzie jest jedynym miastem “z prawdziwego zdarzenia” na całych wyspach. Znajdziemy tu w zasadzie wszystko: centra handlowe, mariny, mnogość klubów muzycznych, miejscówki do surfingu (południowa część Playa de Las Canteras), dobre spoty do paralotniarstwa (nadmorskie wzgórza) oraz przynajmniej trzy coworkingi (od 95€ za miesiąc w przypadku SwapCoworking lub 150€ w wypadku bardziej wypasionego CoworkingC).

Jedyne czego może brakować to cisza i spokój, ale jeżeli tych potrzebujemy tylko od czasu do czasu, to Gran Canaria jest o tyle fajna, że stanowi najlepszy hub lotniczy na wyspach. Możemy więc szybko dostać się na spokojniejsze części archipelagu (La Palma czy La Gomera), a nawet na leżące nieco dalej Wyspy Zielonego Przylądka.

Z Gran Canarii powinni być zadowoleni imprezowicze, którzy powinni poszukać czegoś na południu wyspy w okolicach słynącego z klubów Maspalomas.

Diuny w okolicach Maspalamos
Diuny w okolicach Maspalomas

Natomiast dla osób żądnych morskich przygód i mogących pozwolić sobie na 2-3 tygodnie przerwy w pracy mariny Las Palmas de Gran Canaria to najlepsze miejsce by złapać jachstopa na Karaiby lub do Brazylii.

Gran Canaria przyciąga coraz więcej cyfrowych nomadów, w tym artykule poczytacie o tym, co aktualnie dzieje się na wyspie w tym temacie.

Teneryfa

Wyspy Kanaryjskie w pigułce. Znajdziemy tu subtropikalne lasy deszczowe (Anaga), góry (Teide – 3718 m – najwyższy szczyt Hiszpanii), całkiem znośne plaże (np. Playa de la Tejita) czy nawet “dużawe” miasto (Santa Cruz de Tenerife – 200 tysięcy mieszkańców). Pewną niedogodność może stanowić fakt, że na wybrzeżu w zasadzie nie ma dzikich miejsc i wszystko jest mniej lub bardziej zagospodarowane. Wyjątek stanowi serce wyspy zajęte przez wulkan Teide.

teide-663340_1280
Teide… najlepiej na nią wejść, ale można też skorzystać z kolejki linowej.

Teneryfa będzie też dobrym wyborem, jeżeli pociąga nas odwiedzenie od czasu do czasu najdzikszej wyspy archipelagu – El Hierro. Jest to bowiem jedyne miejsce, z którego pływają tam promy (samolotów w ogóle brak).

Znajdziemy tu także przynajmniej pięć przestrzeni coworkingowych. Większość z nich ulokowana jest w Santa Cruz de Tenerife, a ceny miesięcznego abonamentu (8h dziennie) zaczynają się od 95€ w przypadku Coworking Anaga. Ciekawą alternatywą może być droższy (od 175€ / miesiąc) Coworking in the Sun położony w spokojniejszym Puerto de la Cruz i oferujący także kursy językowe czy coliving (od 488€ / miesiąc).

No dobrze, zerknijmy teraz na kwestie praktyczne. Ile to wszystko kosztuje?

Ile kosztuje mieszkanie na Wyspach Kanaryjskich?

Przy dłuższym pobycie najsensowniejszym wyborem jest wynajęcie mieszkania. Z naszego doświadczenia wynika, że ceny w nowoczesnym apartamentowcu z basenem, 100 m od morza zaczynają się w takim wypadku od 650€ na miesiąc. Przy krótszym pobycie w rodzaju 1 miesiąca rosną do około 800€. Mówimy tu o zacnym lokum – 2 piętra, 120 m² – które łatwo można dzielnić z innymi. Tak było w wypadku mieszkania na Fuerteventurze (El Cotillo), w którym spędziliśmy 3 miesiące.

Dla porównania w popularnym wśród urlopowiczów Los Cristianos (Teneryfa) płaciliśmy 450€ za 3 tygodnie. Mieszkanie posiadało 2 sypialnie, fajny salon i duży balkon. Znajdowało się 10 minut spacerem od głównej plaży.

W obu wypadkach mowa o cenach z 2016 roku w szczycie sezonu (lipiec – wrzesień).

W przypadku AirBnb ceny zaczynają się od 15€ za dzień w dormitoriach licznych surf housów i 20-25€ za dzień w przypadku pokoi, domów i mieszkań.

Jakie są koszty życia na Wyspach Kanaryjskich?

Jest drożej niż w Polsce, ale bez tragedii. W normalnych restauracjach ceny dań obiadowych (polecamy owoce morza, szczególnie paella) zaczynają się od 8-10€, a porcje są często na tyle duże, że wystarczą dla dwóch osób (naszej postury).

Ceny w sklepach są jakieś 10-30% wyższe niż w Polsce za wyjątkiem alkoholu i papierosów (niższy podatek VAT niż w Polsce czy kontynentalnej Hiszpanii). Dobre wino stołowe można dostać w cenie poniżej 2€. Możemy tu polecić nasze ulubione tempranillo spod znaku Los Molinos. Jeśli chodzi o sieci marketów to najlepszy stosunek jakości do ceny wydaje się mieć hiszpańska Mercadona oraz niemiecki Aldi.

Przystępnie też prezentują się ceny wynajmu aut. W 2014 roku za 8 dni wynajmu Seata Ibizy zapłaciliśmy 90€. Wynajmując auto warto zwrócić uwagę na to czy standardowe ubezpieczenie pokrywa poruszanie się po innych wyspach niż te, z której wzięliśmy auto.

 

źródło